Bogusława Retkowska i skarby Wielkiego Gościńca Litewskiego

Mówią o niej, że jest swoistą propagatorką Mazowsza Wschodniego. Z miłości do swojej małej ojczyzny, postanowiła ją promować w niecodzienny sposób. Bogusława Retkowska, w miejscu, gdzie wieki temu, przebiegał szlak z Warszawy do Wilna, łączący Koronę Polską z Wielkim Księstwem Litewskim, nieopodal swojego rodzinnego domu, stworzyła wyjątkowy gościniec w formie obory mazowieckiej, gdzie poprzez produkty regionalne, lokalną kuchnię i rękodzielnictwo ludowe, przekazuje innym wiedzę o swoim regionie.

To wszystko przez miłość do wsi! – tłumaczy z uśmiechem na ustach Bogusława Retkowska, pokazując wnętrze nietypowego gościńca, który stworzyła wraz z mężem we wsi Kąty Goździejewskie Drugie, w gminie Dębe Wielkie, przy drodze wojewódzkiej nr 637 Warszawa-Węgrów. Obiekt wykonany jest w formie obory mazowieckiej, obsadzonej na dużym drewnianym tarasie. Dobrze poczują się tu podróżnicy, którzy chcą odpocząć, a jednocześnie lubią połączenie folkloru z teraźniejszością.

Zawsze czułam, że powinno powstać tu miejsce propagujące Mazowsze Wschodnie. A jak można promować dane miejsce najlepiej? Poprzez smaki, folklor, obrzędy, historię, muzykę. I tak, w 2016 roku, powstał nasz gościniec. Budynek nie przypomina jednak tych współczesnych, nawiązuje do przeszłości. Został wykonany w formie obory mazowieckiej. Wybudowaliśmy go w tradycyjny sposób, przy użyciu naturalnych materiałów – gliny, słomy i piasku. Ściany się grube, solidne. A na ścianach? Wszystko, co związane z Mazowszem Wschodnim – wycinanki kołbielskie, wyroby z gliny, przedmioty wyrabiane przez artystów – rękodzielników z tych terenów. Można też u nas zobaczyć elementy ubioru w stylu kołbielskim i podlaskim. Mamy tutaj również mały punkt informacji turystycznej, w którym znajdują się ulotki, gadżety, albumy, mapy, katalogi. Chcę pokazać innym, jakie Mazowsze Wschodnie jest piękne, różnorodne, warte poznania – to moja misja! – opowiada Bogumiła Retkowska.

Gościniec nie mógłby obyć się bez specjałów rodem z Mazowsza i Podlasia. Są tu produkty z Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsza, a także potrawy charakterystyczne dla tych terenów. Atutem gościńca z pewnością jest regionalna kuchnia. Wszystkiego można kosztować w rytm lokalnej muzyki, często na żywo, w kameralnej atmosferze.

Chwalimy się tym, co u nas najlepsze. Serwujemy tu na przykład ciasto z jagodami, bo u nas sporo lasów, polędwiczki w sosie kurkowym, a także sójkę mazowiecką – to duża pieczona bułka z nadzieniem. Powinna mieć niezbyt grubą, ciemnozłotą skórkę z ciasta drożdżowego, a w środku farsz z kapusty kiszonej, kaszy jaglanej i grzybów. Kształtem przypomina duży pieróg, na brzegu wykończony warkoczem albo falbanką. Można u nas degustować także tutejszy specjał – Dębską Kawę Żołędziówkę, o bogatym smaku i aromacie. W dawnych czasach, pita była zarówno na dworach, jak i w wiejskich chatach. Jako środek wzmacniający żołądek, śledzionę i wątrobę, zalecana była osobom osłabionym przewlekłymi chorobami i z zaburzeniami jelitowymi. Do wielkich smakoszy Dębskiej Kawy należał między innymi Fryderyk Chopin. Jak donosił „Kurier szafarski”, ponoć, potrafił nawet wypić siedem filiżanek żołędziówki dziennie. – mówi Bogumiła Retkowska.

Chcesz czytać dalej?

https://agronomist.pl/artykuly/boguslawa-retkowska-i-skarby-wielkiego-goscinca-litewskiego

https://agronomist.pl/

42 polubień
Poprzedni wpis: Przebojowa Business Woman z Paprot – Wioska labiryntów

Powiązane wpisy