Moda na wieś i na wsi!

Natura inspiruje! – dowodem na to może być polska projektantka mody Beata Jarmołowska. Tworzy na wsi z ekologicznym przesłaniem, żyje w rytmie slow i dba o to, by nic w jej pracowni się nie zmarnowało. Zero waste w sztuce jest możliwe!

Beata Jarmołowska, to absolwentka Instytutu Wychowania Artystycznego w Częstochowie, członkini International Feltmakers Association. Ma w swoim dorobku kilkadziesiąt autorskich kolekcji, które były prezentowane w europejskich metropoliach m.in. w Madrycie, w Berlinie, Wiedniu, ale również w Irkucku. To laureatka wielu prestiżowych nagród m.in. nagrody za całokształt twórczości, którą odebrała podczas festiwalu „Sztuka i Moda” we Wrocławiu. Prace artystki prezentowane były na łamach pism: “Twój styl”, “Elle”, “Cosmopolitan” czy “Wysokie Obcasy”. Jedna z kolekcji Jarmołowskiej, zatytułowana: “A to życie jak sen”, została zaprezentowana w ramach Alei Projektantów w trakcie Poland Fashion Week, w pierwszej edycji. Dziennikarze zachodnich magazynów mody, określili tę kolekcję jako “intelektualny romantyzm”. W czasie drugiej edycji imprezy w Alei Projektantów, Beata Jarmołowska pokazała kolekcję pt.: “Gdy blondynka szła do wojska”, wykonaną z unikatowych, ręcznie wykonanych i dekorowanych tkanin z użyciem jedwabiu naturalnego, filcu i druku eksperymentalnego. Artystka tworzy we wsi Zwola na Mazowszu. W tej miejscowości się wychowała i po latach, stworzyła tu swój dom i pracownię. Jej miejsce na ziemi jest pełne barw i artyzmu. Projektantka stosuje stare i nowe techniki rękodzielnicze. To właśnie na niewielkiej wsi, powstają dzieła, które są sprzedawane miedzy innymi we Francji.

Jedną z technik, z jakich korzystam, jest eco-printing, czyli roślinny druk kontaktowy zwany w mojej pracowni “liściodrukiem”. Uatrakcyjniam nim odzież z naturalnych tkanin. Zasoby natury mogą zmienić ubrania w naszej szafie. Oczywiście, by powstał każdy eco-print, czeka nas wiele etapów artystycznej pracy. Uwielbiam farbować w naturalny sposób. Odbijam na tkaninach – bawełnie czy jedwabiu, przeróżne liście i kwiaty z naszego ogrodu. To jest zawsze niespodzianka, co wyjdzie. Efekt zależny jest od wielu czynników. Tego może spróbować właściwie każdy z nas – opowiada Beata Jarmołowska.

Projektantka chętnie zdradza tajniki twórczej pracy. Między innymi o barwnikach. Natura daje w tym przypadku nieograniczone możliwości.

Zawsze bardzo ważny dla mnie – jako projektanta, był materiał, na jakim pracowałam, to on jest dla mnie jest podstawą. Uwielbiam farbowanie w zgodzie z naturą. Czasami nawet myślę o odpowiednich nasadzeniach do ogrodu, by potem mieć dane liście czy płatki kwiatów do wykorzystania. Pięknie potem wyglądają odciśnięte na tkaninach. Liście dębu, olchy, kasztanowca. Natura tworzy najpiękniejsze rzeczy! Piękny obraz może dać nawet rdza, Wiele barwników z kolei znajduję na polach. Nawet nie zdajecie sobie pewnie państwo sprawy, jak cudowne kolory dają polskie rośliny. Chociażby pospolita cebula – te odcienie -pomarańczowy, czerwony, są niesamowite! – dodaje artystka.

Chcesz czytać dalej?

https://agronomist.pl/artykuly/moda-na-wies-i-na-wsi

https://agronomist.pl/

2 polubień
Poprzedni wpis: Agnieszka i jej rzemieślnicze seryNastępny wpis: Przebojowa Business Woman z Paprot – Wioska labiryntów

Powiązane wpisy