Modne podróże szlakiem winnic

Ponad 400 winnic, 230 producentów win, łączna powierzchnia upraw wynosząca ponad 400 hektarów i tysiące hektolitrów napoju bogów produkowanych rocznie. Jak wynika z danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, w Polsce przybywa winnic, smakoszy wina, a także osób podążających winnym szlakiem. Rozkwita moda na enoturystykę. A winnic w najbliższych latach jeszcze przybędzie. Ocieplenie klimatu sprawia, że mamy w Polsce bardzo dobre warunki ku temu, by rozwijać uprawę winogron i by powstawały duże winnice.

Większość polskich winnic leży jest na terenie pięciu województw – lubuskiego, dolnośląskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego. Ale winorośl rośnie także na innych obszarach kraju, choćby na Kujawach i Pomorzu. Winnic w kraju nad Wisłą przybywa, jak przysłowiowych grzybów po deszczu.

Winnica przy Talerzyku to królestwo Anny Janasińskiej. Najbardziej lubi wiosenne podwiązywanie łóz na owocowanie. Kiedyś – sama, podwiązała 2 tysiące krzewów. Odmierza proporcje drożdży potrzebnych do winifikacji, decyduje, kiedy zlać wina znad osadu, butelkuje wina oraz dba o to, by gościom niczego nie brakowało. A przybywa ich tu naprawdę sporo. To fascynując świat, w którym wszystko ma swój rytm i klimat.

-Zauważamy rozwój enoturystyki w Polsce. Przede wszystkim, Polacy zaczęli podróżować po naszym kraju i smakować wina z różnych regionów. Przygotowujemy dla nich degustacje – wina, połączone z paletą regionalnych serów. Razem z mężem oprowadzamy po winnicy, opowiadamy o winogronach, winach, smakach. Zainaugurowaliśmy nawet akcję bookowania winnicy na godziny – na wyłączność, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Goście odpoczywają w przestronnej altanie na szczycie górki i podziwiają panoramę Wisły. Przyjeżdżają do nas turyści z Polski, ale także zagraniczni. Polskie wina są coraz bardziej doceniane – opowiada Anna Janasińska.

Wykorzystanie atutów mikroklimatu, sprzyja minimalnej ingerencji w środowisko. Dzięki tym zabiegom, region kujawsko-pomorski, który nie kojarzy się jednoznacznie z winem, stał się idealnym miejscem do produkcji napoju bogów. Dlatego wielu turystów wpisało to miejsce na mapie popularnych punktów turystyki enologicznej. Winnica Przy Talerzyku, znajduję się w miejscowości Topolno, nieopodal grodziska Talerzyk z XI wieku. Położona jest w pradolinie Dolnej Wisły w Zespole Parków Krajobrazowych, skąd roztacza się widok na zjawiskowe meandry rzeki. Winnica nawiązuje do sięgającej początku XIII wieku historii kujawsko-pomorskich upraw winorośli oraz klasztornych tradycji wytwarzania wina.

-Nasadzenie obejmuje 2 tysiące winorośli. Do najbardziej znanych szczepów uprawianych na winnicy należą: Solaris, Bianca, Regent oraz Rondo, z których powstają białe i czerwone wina. Południowo-zachodni stok o niewielkim nachyleniu, gwarantuje doskonałe nasłonecznienie, a naturalną osłonę stanowi rzeka Wisła. Produkcja wina odbywa się tu z ręcznie zebranych i wyselekcjonowanych owoców. Dobrze wyposażona winiarnia pozwala na precyzyjne kontrolowanie procesu powstawania wina. Wina wytwarzane są w nowoczesnych tankach ze stali nierdzewnej. Ta butikowa produkcja wina, w której wszystko ma swój rytm i następstwo zdarzeń, jest efektem życiowej pasji do tworzenia. Winnica powstała w 2010 roku. W tym roku obchodzimy dziesięciolecie istnienia – podsumowuje Anna Janasińska.

W Polsce rozwija się produkcja wina, które cieszy się coraz większym uznaniem wśród konsumentów. Zbiory winogron z 400 polskich winnic pozwalają wyprodukować ok. 700 tys. butelek, a popyt zdecydowanie przewyższa podaż. Dlatego w planach jest wykorzystanie takich owoców, które do tej pory nie były wykorzystywane przez winiarzy, jak gruszka, porzeczka czy wiśnia. Można z nich wytwarzać wysokogatunkowe wino, pod warunkiem, że w prawie pojawi się restrykcyjna definicja tego produktu, która uniemożliwi wszelką drogę na skróty w procesie produkcji.

Winnym zagłębiem Polski jest Podkarpacie. Na zboczach Pogórza Beskidzkiego oraz rozległych dolinach Wisłoki i Sanu, działa ponad 150 winnic. Na smak i aromat tutejszych trunków ma wpływ fakt, że są tu odmiany hybrydowe winnych latorośli odporne na kapryśną pogodę.

Z kolei, najszybciej rozwijającym się regionem winiarskim w Polsce, jest Małopolska. Na tym terenie jest już ponad 120 winnic. Tylko w okolicach Tarnowa, jest ich około 40 i co roku przybywa nowych. Większość, posiada profesjonalnie przygotowaną ofertę dla odwiedzających – fachowo prowadzone degustacje, profesjonalne materiały informacyjne i lokalne wino. Małopolski Szlak Wina stoi przed turystami otworem.

-Więksi producenci nie maja tego problemu, ale niektórzy mniejsi – których plantacje nie przekraczają dwóch hektarów, mogą mieć problemy z rentownością. W tym przypadku, rozwój specjalistycznej turystyki winiarskiej, czyli enoturystyki, może im pomóc w rozwoju – przyznaje Anna Janasińska.

Chcesz przeczytać cały artykuł?

https://agronomist.pl/articles/modne-podroze-szlakiem-winnic

https://agronomist.pl/

0 polubień
Poprzedni wpis: Wieś jak malowana – ZalipieNastępny wpis: Z doktoratem na pastwisko

Powiązane wpisy