Muzeum dla odkrywców

Podążając szlakiem okruszków, a właściwie od ziarenka do bochenka, można trafić w wyjątkowe miejsce na turystycznej mapie Polski – do Muzeum Chleba, Szkoły i Ciekawostek. W Radzionkowie na Śląsku stworzył je Piotr Mankiewicz – wyjątkowy pasjonat kolekcjonerstwa. W sposób nietypowy prezentowane są tam przedmioty z historią, związane nie tylko z piekarnictwem. Nie ma zakazów: „nie dotykać” oraz tabliczek informacyjnych. Zwiedzający sami odgadują do czego urządzenia służyły w przeszłości, a czasami naprawdę jest to prawdziwe wyzwanie! Przykładowo, trudno domyśleć się, że przedmiot wyglądający jak strój kosmonauty był dawniej… suszarką do włosów.

W przypadku Piotra Mankiewicza, stworzenie muzeum, które nie ma swojego odpowiednika w Polsce, zaczęło się od niewinnego „zbieractwa” i kupowania eksponatów na targach staroci. Zajmował się sprzedażą maszyn i urządzeń piekarniczych – nie był muzealnikiem. Gdy zbiory zaczęły zajmować coraz większą przestrzeń, postanowił je zaprezentować w jednym miejscu. Jego misją było uzmysłowienie innym, jak ważną rolę w naszym życiu pełnią piekarze i jak istotny dla człowieka jest chleb, jak bardzo trzeba go szanować. Wziął kredyt, by wybudować budynek muzeum. Zaryzykował i na szczęście okazało się, że przedsięwzięcie wzbudziło ogromne zainteresowanie turystów. Muzeum zostało wielokrotnie nagrodzone, otrzymało m.in. prestiżową nagrodę Sybilii w kategorii „Działanie na rzecz edukacji szkolnej”.

Nigdy nie przypuszczałem, że po kilku latach jego funkcjonowania, trzeba było czasami nawet dwa miesiące czekać na wolny termin, by móc zwiedzać. Do tej pory, odwiedziło nas ponad 700 tysięcy osób – opowiada z entuzjazmem Piotr Mankiewicz, który nie bez przyczyny otrzymał wiele nagród, w tym „Zasłużony dla kultury polskiej”. Zebrane przez niego rzeczy, z pewnością ocaliły wiele historii i poruszyły mnóstwo osób. Co ciekawe, muzealnik stał się nieświadomym kontynuatorem działalności swojej rodziny na rzecz śląskich pamiątek.

Właściwie przypadkiem dowiedziałem się, że kiedy powstawało Muzeum Etnograficzne w Krakowie, najwięcej eksponatów śląskich, spośród tych, które zostały tam umieszczone, pochodzi od mojej rodziny. Stroje ludowe, biżuteria i inne przedmioty, zostały przekazane do muzeum przez moich pradziadków, ze strony rodziny Wolnych, którzy byli zwykłymi gospodarzami. I po stu latach się okazało, że członek rodziny wybudował własne muzeum – podkreśla Mankiewicz.

Filarem muzeum są zbiory związane z chlebem – porównywane jedynie z podobnymi placówkami w Niemczech, Szwajcarii i Francji. Można tu poznać związane z nim tradycje i zwyczaje. Zobaczyć stare maszyny piekarnicze, piece, w których były wypiekane i niespotykane dziś formy. W muzeum pochylić się również można nad historią polskiego chleba, który nie ma sobie równych. Chociażby poznać dzieje jednego z najstarszych i największych polskich chlebów – chleba prądnickiego, który w składzie ma… ziemniaki.

Chcesz przeczytać cały artykuł?

https://agronomist.pl/artykuly/muzeum-dla-odkrywcow

https://agronomist.pl/

0 polubień
Poprzedni wpis: Obwarzankowe loveNastępny wpis: Agnieszka ze śliwkowej doliny

Powiązane wpisy